Witajcie! Przed Wami kolejny wpis z serii kosmetycznej. W poprzednim wpisie dowiedziałyście się trochę o peelingu kawitacyjnym i o nożyczkach liftingujących, dzisiaj opowiem Wam trochę o peelingu rewitalizującym i enzymatycznym. Gotowe? No to jedziemy:)
Lubię czuć się komfortowo, w kontekście mojej cery oznacza to, że codziennie w lustrze widzę ją zdrową, promienną, nawilżoną.
Makijaż dobrze wygląda i skóra nie jest zanieczyszczona.
No właśnie, od tej czystej, z zasadzie oczyszczonej skóry się wszystko zaczyna.
Ostatnio przekonałam się ile to zmienia, ile jest rodzajów tego oczyszczania i dlaczego tak fajne efekty dają zabiegi kosmetyczne.
Tak jak ostatnim razem, tak i teraz zabieg zaczął się od peelingu kawitacyjnego . Fajnie złuszcza skórę, działa efektywniej niż peelingi stosowane w domu, ale równie delikatnie. No i najważniejsze- pozostawia skórę gładką i promienną. A przecież o to nam chodzi:)
Nie idziemy na łatwiznę, na tym się nie kończy. Peeling kawitacyjny bardzo fajnie oczyści również pory skóry, ale nam chodzi o coś więcej.
Lubię gdy moja skóra nie ma tych denerwujących kropeczek (otwarte pory) i jest totalnie aksamitna.
Na moją buzię ląduje więc puszysta pianka o bardzo przyjemnym zapachu – Peeling Rewitalizujący.
Delikatnie, a zarazem skutecznie złuszcza martwy naskórek, zmniejsza widoczność porów a jego konsystencja nie wywołuje podrażnień. Peeling ma działanie głęboko nawilżające, a także kojące. Efekt? Pozostawia skórę dogłębnie oczyszczoną, zrewitalizowaną , rozświetloną oraz aksamitnie gładką.
OCZYSZCZANIE DLA WRAŻLIWCÓW
Peeling Enzymatyczny z aminokwasami i papainą
Wszystkie wiemy, że złuszczanie naskórka to naturalny proces. Nie byłoby w tym nic strasznego gdyby nie to, że czasami przebiega on zbyt wolno i właśnie wtedy możemy zastosować peeling enzymatyczny.
Zawiera on enzymy pochodzenia naturalnego, które rozpuszczają warstwę rogową naskórka. Efekt?
Cera staje się delikatna i miła w dotyku. To co się rzuca od razu po zabiegu to poprawa kolorytu cery. Buzia jest promienna, rozświetlona a pory stają się mniej widoczne.
Nie ma żadnych podrażniających drobinek dlatego nadaje się do każdego typu cery.
Nie daj się nabić w butelkę, czyli jak czytać skład kosmetyków?
Kolejna kwestia to odpowiednie kosmetyki. Na rynku jest niezliczona ilość różnych produktów, które kuszą nas pięknymi opakowaniami i obietnicą niesamowitej skuteczności. Każdy zabieg POWINIEN być poprzedzony staranną analizą nie tylko skóry, ale także kosmetyków, których używamy na codzień. Po co? A po to żeby nasze zabiegi nie poszły na marne! Nie zawsze to, co sądzimy, że jest dobrym kosmetykiem (bo tak wmawiają nam reklamy ) zdziała cuda!
A jak Wy dbacie o swoją cerę? Wykonujecie takie zabiegi w domu czy u kosmetyczki?:) Dajcie znać w komentarzach, buziaki!
Wpis powstał we współpracy z salonem La Spezia Lifting & Nails ( Tarasy Zamkowe, Al. Unii Lubelskiej 2, pierwsze piętro).
Ciekawy poradnik. Diano zapraszam do mnie, na nową prezentacje toreb miejskich na ramię. Listonoszki, kuferki, shopperki w jednym miejscu :). Może spodobają się tobie wybrane prze zemnie torby jak te tutaj? Serdecznie polecam szczególnie te wykonane w Polsce przez markę Belveder :).
Lubię czytać twoje posty. Zapraszam na mój blog dla młodzieży szkolnej. 🙂
Przydatna porady dla początkujących w temacie pielęgnacji twarzy.
Więcej takich wpisów Diano! Co powiesz na mój post o plecakach do samolotu? hmmm 🙂
https://netpodroze.pl/plecak-damski-z-miejscem-na-laptopa-odpowiedni-do-samolotu.html