7 mitów na temat treningu i odchudzania, w które najprawdopodobniej wierzysz

mity-na-temat-odchudzania

Postawmy sprawę jasno: w odchudzaniu nie ma drogi na skróty. Tylko dzięki silnej woli, motywacji i żelaznej samodyscyplinie można osiągnąć „sylwetkowy” cel: wyrzeźbić mięśnie lub zrzucić nadprogramowe kilogramy. Jeśli Twoje dotychczasowe wysiłki w odchudzaniu zawsze spełzały na niczym, być może wierzysz w któryś z popularnych mitów na temat treningów i utraty wagi, a to niweczy Twoje starania. Sprawdź listę 7 najczęściej powtarzanych mitów – może zmiana podejścia do odchudzania albo wprowadzenie kilku prostych nawyków w końcu pozwoli Ci osiągnąć upragniony cel!

Mit #1: głodówka to najskuteczniejszy sposób na odchudzanie

Zaczniemy od najpopularniejszego, a jednocześnie najbardziej szkodliwego mitu – promowania głodówek jako najskuteczniejszej metody odchudzania. Stanowczo go obalamy: głodówki i restrykcyjne, skrajnie niskokaloryczne diety są nie tylko w ogólnym rozrachunku nieskuteczne, ale i groźne dla zdrowia. Owszem, jeśli przez kilka dni będziesz się żywić przysłowiowym liściem sałaty, szybko zauważysz, że liczby na wadze maleją. Kilogramy szybko jednak wrócą, i to z naddatkiem.

Dzieje się tak z dwóch powodów. Po pierwsze w wyniku głodówki nie tracisz tkanki tłuszczowej, a niezbędną do funkcjonowania organizmu wodę. Gdy tylko uzupełnisz jej niedobór (przypominamy – woda jest nam niezbędna do życia!), szybko odczujesz powrót „utraconych” kilogramów.

Po drugie – z całą pewnością wcześniej czy później dopadnie Cię osławiony efekt jojo. Jest on naturalnym następstwem głodówek. Po zakończeniu diety, gdy już włączysz do swojego jadłospisu pełnowartościowe posiłki, Twój organizm zacznie magazynować tkankę tłuszczową. To coś w rodzaju jego reakcji obronnej – w ten sposób przygotowuje się na kolejne „ciężkie czasy”, czyli następny okres niskiej podaży składników odżywczych. Efektem jest gwałtowne przybieranie na wadze. Co więcej – ponowne schudnięcie może okazać się trudniejsze, ponieważ w wyniku głodówek przemiana materii znacznie zwalnia.

Co zrobić, aby uniknąć efektu jojo? Sposób na niższą wagę i smukłą sylwetkę jest tylko jeden – zdrowa, pełnowartościowa dieta.

zdrowa-dieta

Mit #2: aby schudnąć, należy wykluczyć z diety tłuszcze i węglowodany

I określenie „pełnowartościowa” to słowo klucz. Jeśli chcesz ZDROWO schudnąć, a potem na dłużej utrzymać efekty diety i ćwiczeń, musisz dostarczać swojemu organizmowi odpowiednią ilość wszystkich składników odżywczych. Wszystkich – również tłuszczów i węglowodanów. Ucinanie ich z jadłospisów jest drugim mitem, w który często wierzymy, a który szkodzi naszemu zdrowiu i sylwetce. Węglowodany stanowią główne źródło energii dla organizmu, dlatego pełnowartościowa dieta powinna składać się z nich w aż 50–60%. Oczywiście mówimy tutaj o „węglach” złożonych, obecnych w warzywach czy pełnoziarnistych produktach zbożowych, a nie prostych – czyli cukrach pochodzących ze słodyczy lub słodkich napojów.

W pełnowartościowej diecie niezbędne są również tłuszcze, a zwłaszcza wielonienasycone kwasy tłuszczowe z rodziny omega-3 oraz omega-6, pochodzące z ryb, orzechów, pestek, siemienia lnianego, awokado czy oliwy z oliwek.

Mit #3: ostatni posiłek o 18:00

Zakaz jedzenia czegokolwiek po 18:00 jest chyba najczęściej powtarzanym mitem dotyczącym odchudzania. Tymczasem godzina, o której możesz zjeść ostatni posiłek, zależy od tego, kiedy kładziesz się spać. Jeśli o 21:00 – okej, kolację zaserwuj sobie o 18. Jeżeli jednak jesteś typowym nocnym markiem i zasypiasz dopiero po północy, zjedzenie ostatniego posiłku wczesnym wieczorem poskutkuje napadem wilczego głodu. Do tego dochodzi niezwykle długa przerwa między kolacją a śniadaniem. Jeśli będzie powtarzać się zbyt często, wpłynie na spowolnienie metabolizmu, które może powodować tycie.

Mit #4: produkty light można jeść bez ograniczeń

Niestety – będąc na diecie, bez ograniczeń to można spożywać tylko… wodę. W odchudzaniu najważniejszy jest bowiem umiar. Tymczasem produkty oznaczone jako light dają nam złudne poczucie bezkarności – wydaje nam się, że skoro zawierają mniej kalorii niż ich normalne odpowiedniki, możemy zjeść większe porcje.

Oczywiście to nieprawda. Owszem, żywność czy napoje light z definicji powinny być mniej kaloryczne. Po pierwsze jednak – wiele z nich nadal zawiera sporą ilość kalorii. Często zdarza się na przykład, że coś reklamowane jest jako „pozbawione cukru” – i faktycznie, nie zawiera cukru, za to ma całą masę niezdrowych tłuszczów. Po drugie producenci stosują niekiedy nieuczciwe zagrania i nazywają swoje produkty „light”, mimo że wcale lekkie nie są. Kupując żywność lub napoje tego typu, zawsze czytaj etykiety. Może się okazać, że na przykład zamiast owocowego jogurtu „light” lepiej (i dla zdrowia, i dla portfela) kupić najzwyklejszy jogurt naturalny i dorzucić do niego ulubione owoce.

cwiczenia-i-dieta

Mit #5: możesz jeść, co chcesz, jeśli ćwiczysz

Cała idea odchudzania opiera się na utrzymywaniu ujemnego bilansu energetycznego – chodzi o to, aby spalać więcej kalorii, niż się zjada. Najlepsze i najszybsze efekty daje więc połączenie dobrze zbilansowanej diety i ćwiczeń o odpowiedniej intensywności. Trening, nawet najcięższy, nie może być wymówką do objadania się czy łamania zaleconego jadłospisu. Najważniejsze to znaleźć złoty środek.

Mit #6: bieganie to najlepszy sport na odchudzanie

I tak, i nie… Z całą pewnością bieganie jest NAJPOPULARNIEJSZYM sportem na odchudzanie – aby zacząć go uprawiać, nie potrzeba ani specjalistycznego sprzętu, ani żadnych wyjątkowych umiejętności. I faktycznie, podczas godzinnego biegu można spalić całkiem sporo kalorii, bo aż ok. 900. Podobne efekty daje squash, skakanie na skakance i… energiczne wchodzenie po schodach. Osobom, które borykają się z dużą nadwagą, nie zaleca się jednak biegania, ponieważ mocno obciąża ono kolana i stawy. Jako alternatywę trenerzy proponują pływanie, jazdę na rowerze czy nordic walking. Nie oznacza to gorszych efektów. Tak naprawdę każdy sport pomaga schudnąć – kluczem do sukcesu jest jedynie regularność.

cwiczenia-silowe

Mit #7: trening siłowy jest bezużyteczny w odchudzaniu

To stwierdzenie również tylko w połowie jest mitem. To prawda, że najlepsze efekty w odchudzaniu dają treningi cardio, takie jak bieganie, intensywna jazda na rowerze czy aerobik. W planie treningowym należy jednak znaleźć miejsce również na ćwiczenia siłowe. Niekoniecznie na siłowni – wystarczy kalistenika, czyli ćwiczenia z obciążeniem własnego ciała, możliwe do wykonywania w domu. Dzięki treningowi siłowemu utrzymasz lub zwiększysz masę mięśniową, a to może być pomocne w procesie odchudzania. Dzieje się tak dlatego, że każdy kilogram pracujących mięśni spala całkiem sporo kalorii.

Ćwiczenia siłowe są też antidotum na tzw. sylwetkę skinny fat – szczupłą, ale mało jędrną i sprężystą, a przez to nieatrakcyjną. Jeśli zależy Ci nie tylko na zrzuceniu nadprogramowych kilogramów, ale też wysmukleniu i ujędrnieniu ciała, w swoim planie aktywności miksuj treningi siłowe i wytrzymałościowe.

Potrzebujesz dodatkowej motywacji do ćwiczeń? Wejdź na sklepiguana.pl i wybierz stylową odzież do ćwiczeń, nowe buty albo pomocne akcesoria – zakupy to zawsze dobry argument do tego, aby zacząć trenować!

Źródło zdjęć: shutterstock.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *